Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
4022 1157
4010 57fe 420
3730 531d 420
Dał mi robotę.
Reposted byhadjaim-youre-poison
3690 f3cd 420
Na nowo zahuczało mi w głowie od szaleńczych myśli.
Reposted byunderthespiderschcetylkokimapanna-bez-glowy
Utrata pracy to następstwo światowego kryzysu, a nie krótkowzroczności.

To nie jest kwestia tylko stosunku do pracy i miejsca pracy, ale w ogóle kwestia sposobu życia, kwestia gotowości na zmiany, jakie to życie może przynieść. Bo jak sobie człowiek nie poradzi, kiedy straci pracę, to nie poradzi też sobie, jak straci mieszkanie, jak odejdzie od niego żona, jak mu mamusia umrze albo jak mu ukradną samochód. Nieraz mi się w życiu wszystko waliło, ale też wiele razy coś mi z nieba spadało. Tak po prostu się dzieje, trzeba to przyjąć i nie robić z tego tragedii.
Reposted bythtwins4ever thtwins4ever
3366 73da 420
Reposted bykaktuKudlatyBluesbudasmatussthenotebookpedantycznajola
Jestem świadom tej brzydkiej presji społecznej, która rzeczywiście sugeruje, że jeśli nie zarabiasz kasy, nie żyjesz "na poziomie", to automatycznie jesteś do dupy. Proszę mnie nie pytać, jak sobie z tą presją radzić, bo moja sytuacja jest łatwiejsza: od lat żyję w ostentacyjnej kontrze do wyznawanych przez społeczeństwo wartości, także do zapewniania sobie i rodzinie tych wszystkich przedmiotów, które świadczą o jakimś statusie materialnym.
Reposted byhorrorfreaksamuraijc
3617 8704
Tylko bez głupstw i uporu! - Tak sobie powiedziałem i jąłem pisać bez namysłu, utrwalając niezwłocznie, co mi tylko wpadło, byle dobić do końca. Wmawiałem w siebie, że przyszła wielka chwila natchnienia, okłamywałem się i zwodziłem jawnie, pisałem dalej, jakby mi nie trzeba było szukać słów.
Reposted byniewidzialnaretardedanimalbaby
Dla pieniędzy robiłem coś, czego w moim mniemaniu robić nie powinienem. Ja jestem poetą i mój stosunek do pisania jest dosyć nabożny. Dlatego przez całe życie, poza tym jednym przypadkiem, nigdy nie publikowałem w pismach, z którymi nie było mi po drodze. Zasada taka i już.
Nie martwi się pan, co będzie potem?

- Jakoś tak nie za bardzo. Wspomniałem już, ile zarabiam, przez parę ostatnich lat zarabiałem więcej, ale nigdy nie było to dużo i przywykłem do jakiegoś tam ubóstwa. [...] Życie dało mi niejedną nauczkę i między innymi nauczyło mnie niepoprawnego optymizmu.
Reposted fromsorrow sorrow viafarum farum
3063 e420 420
Szedłem przed siebie, zbliżając się ciągle do zabronionego miejsca. Zaiste, to była nikczemność, przyznawałem szczerze, był to wielki bezwstyd, szkaradny, ale cóż miałem zrobić? 
Reposted bykoagulant koagulant
No i ma pan dwoje dzieci. Nie nakarmi ich pan wierszem.

- Na razie nie ma się co martwić. Żyję [...]

2964 9db5 420
Czyż może być wariatem ten, kto obserwuje wszystko i dostrzega tak dobrze jak ty?
Poweselałem i nabrałem pewności, że wszystko będzie w porządku.
Reposted bybartoosz bartoosz
I co robi poeta, któremu lżej na duszy, bo go zwolnili z pracy?

- Raduje się, przypomina sobie imperatywy moralne, leży do góry brzuchem, patrzy w gwiazdy... Jak mu się znudzi samo patrzenie, to sobie te gwiazdy liczy... Takie, wie pani, nastroje bardziej liryczne.
Reposted byorsonisback orsonisback
2869 3633 420
Nie było dla mnie ratunku! Mój mózg zbankrutował! Czyż stałem się idiotą? [...] Nie... nie... mam rozum, skoro sam sobie zadaję tego rodzaju pytanie.
Reposted byheavymentalmisunderstandingself-destructivelittlegirllibertynadevilwomanscorpixpaluszkinightmarishbartooszdaisiesmdjgdashdealersweetdesireCattleya
Poczułem ulgę, bo sam nie muszę się już pilnować, żeby nie dać się zniewolić jakiemuś kurduplowi.
Reposted bygieerzetka gieerzetka
4794 702f
Plułem na chodnik nie bacząc, czy kogoś trafiam, pełen odrazy do tych oto ludzi, co tarli się o siebie i łączyli ze sobą na mych oczach. Podniosłem głowę z dumą, rad, że mogę stąpać czystymi ścieżkami życia.
I co pan poczuł, kiedy pana wylali? (z pracy- przyp. własny)

- Rozczarowanie, wkurwienie i ulgę.
Reposted byhawkeyes hawkeyes
2406 b12b 420
Sumienie, powiadasz? Jesteś zbyt biedny, by mieć sumienie... głupstwo sumienie... Jesteś głodny, przychodzisz w sprawie ważnej, najważniejszej dla człowieka. Tylko musisz zebrać się w kupę i płakać jak się patrzy. [...] Doznajesz pokus, walczysz nocami z potęgą ciemności, z wielkimi, strasznymi potworami, [...] nic nie dostajesz. Do tego doszło.
Reposted bykaryyna karyyna
2203 5218 420
Mój Boże! [...] Skądże mi przyszła pokusa proszenia o koronę? Zacząłem mówić do siebie łagodnie, dawać sobie macierzyńskie upomnienia, rozczuliłem się, uczułem znużenie i zapłakałem. Było to wewnętrzne, ciche łkanie bez jednej łzy.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl